Jest już rok 2020 .
Płatki białego puchu otaczają pszestrzeń za oknem .
Nowy rok , nowa ja .
Myślę sobie ....................... ale ... ale ... jak to ?!?!
Yaoi rzucił mnie dla tego huja , tego debila !!!! tego ........ idiote ?
Dla Qwerts ???
Moje życie straciło nagle sens , nie jestem w stanie nabrać od nowa barw , jurz nie ma dawnej Vany ...
Postanowiłam że zadzownie do mej pszyjaciułki , Oliwi ktura jest młodsza ode mnie i ma 15,03 lat .
- Halo Vana ! Co się stało ? :(
- Hejka Olivia .. nie zgadniesz ! Yaoi mn rzucił !
- Jprdl ..
- Jezu !! matka wchodzi do pokoju ! -,-
Nasza rozmowa trwała dosyć krutko bo moja mama , Wioleta weszła do pokoju i zaczeła rzucać w moją strone obraźliwymi obelgami ...
- Kórwa Vanessa ! Marsz do nauki ! Raz , dwa , trzy ! Stara patrzy !
- Nikt mnie nie rozumie !!! Spierdalaj !!!!
Zaczęłam płakać nigdy nie pomyślałabym że moja biologiczna matka mogłaby postąpić w taki sposób ...
Miałam Qwerts , miałam Yaoi ... mam jeszcze przyjaciułki .. unu
Ale co potem będzie ? - pomyślałam.
Niestety moja stara przerwała mi moje przemyslenia kiedy siedziałam na zakórzałej wersalce w rogu mojego pokoju .
- Guwaniaro ! Nie będziesz się tak odzywać do własnej matki ! Pożałujesz tego zobaczysz cwaniaro !!!
- To ty zaczynasz ! Gdyby nie ty to nie byłoby żadnych kłutni w tym domu ! :'C
Postanowiłam sie podnieśc mimo mojego doła , czułąm że coraz blirzej mi do depresji ..
W pewnym momencie miałam ohote dzierżyć w mych dłoniach żyletke i dokonać aktu samobójstwa ...
- Ah tak ? A co powiesz na temat tego że nie pójdziesz na koncert Roksany Wengiel ? Mała ? Kórwo ?
Miałam pojechać z Olivią na koncert roksany wengiel w katowicach marzyłyśmy o tym od samego początku starego roku .
- Wypierdalaj ! Jesteś najgorszą matką jaką ktokolwiek mugłby mieć ! Nienawidze cie !
- Zamknij sie ! Nie tym tonem do matki pizdo . Porzałujesz !
Po tym jakie słowa wymkneły z ust mojej matki chwyciła ona klucz od mojego pokoju po czym wyjęła z kieszeni od spodni pewnego rodzaju gaze nasonczoną jakąś nieznajomą mi dotąd substancją ..
- Haa ! Choć do starej Vanesko ! Choć !
Doszło do punktu kulminacyjnego .
W oczach mojej rodowitej matki widziałam zzgroze i rozwścieczenie .
Po czym powolnym krokiem zblirzałą się ze wspomnianą wcześniej gazą w moim kierunku .
- Ty myślisz że nie wiem co odpierdalasz ? Puszczasz się na prawo i lewo a czasu na nauke jak zwykle kórwa nie ma ! Porzałujesz tego mała kórwo nigdy ciebie nie chciałam !
Czułam jedynie pasożyta w moim brzuchu od samego początku twojego poczęcia .
To ty nim byłaś nigdy ciiebie nie chciałam byłaś dla mnie kulą u moich nóg .
- Mamo !!!!!!!!!! Nie rób mi kszywdy ! Mhmmphp ! phmpohmph ! pmmphh !
Matka chwyciła mn za szyję i podduszała gazą ....
Tylko tyle pamięntam .......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz